Ostatnio naprawdę bardzo dobrze mi idzie. Jedno dziecko w wózku a drugie w chuście to nie wyczyn. Ale bawiąc się z jednym w ganianego, machając drugiemu przed nosem piłeczką trzymaną w jednej nodze a zarazem trzaskając brzuszki należy chyba do życiowych optymalizacji. Dla mam, ale też dla kobiet, które nie potrafią za bardzo ułożyć sobie […]



