fbpx
Ostatnio jestem super senna – nie wiem czy to przez spadki ciśnienia, ciągłe opady śniegu, ciążę czy może jeszcze niedotlenienie spowodowane małą ilością hemoglobiny:) A może to po prostu zasługa zimy i jej sennego wpływu? Jesteśmy przecież ssakami, a niektóre z nich zasypiają sobie najzwyczajniej w świecie na całą zimę i wcale się tym nie przejmują… Mam wrażenie że jakbym tak zasnęła chociaż na kilka dni to też bym się nie obraziła. A tymczasem naturalny budzik budzi mnie o 7 rano i każe wyściubić nos z tego nagrzanego łóżka i od razu wyskoczyć na mróz dać piesom ukochanym mym śniadanie. To taka swoista rozgrzewka. Wam proponuję bardziej do zniesienia. Zimowy pochmurny dzień zacznijcie nie od porannej kawy, ale od kilkuminutowej rozgrzewki uprawiając dowolnie wybrane, ale intensywne i energetyzujące ćwiczenia. Mogą to być przysiady, pompki, brzuszki, pajacyki, wymachy rękami… wszystko jedno, bylebyście poczuli, że jest wam naprawdę ciepło. Polecam też poranną przebieżkę do psiego kojca i z powrotem – naprawdę jest mi ciepło:) Zestaw porannych ćwiczeń zakończcie intensywnym oddychaniem – kilka głębokich ale szybkich wdechów i wydechów pobudzi krążenie i dotleni mózg, który zresztą od razu się obudzi. Wystosujcie petycję do płuc, by po nocnym stanie podtrzymującym życie zaczęły wreszcie pracować na pełnych obrotach. Po ćwiczeniach wypijcie gorącą wodę z cytryną lub imbirem i miodem – oj jak rozgrzeje żołądek i spowoduje może coś jeszcze:) Potem dopiero śniadanie – ciepłe, rozgrzewające, węglowodanowe, słodkie, oleiste… tak tak, nie bójcie się o kalorie i tłuszcz – w zimie spalanie jest dużo większe, dzięki temu możecie sobie pozwolić na dodatkowe porcje słodkich, łatwoprzyswajalnych produktów. Powtórzę jeszcze raz dobitnie: śniadanie musi być CIEPŁE, nie żadne tam kromki z chlebem i serem, a już broń Boże zimna sałatka prosto z lodówki… brrr… Zresztą wszystkie posiłki w zimie powinny być ciepłe, również napoje pomagające wypłukiwać złogi i toksyny. W ziemie można sobie pozwolić na większą ilość mięsa – to dobra informacja dla tych, którzy je jedzą. Również słodycze o tej porze roku są rzeczą jak najbardziej pożądaną – szybko dają energię i nie odłożą się tak szybko w postaci tłuszczu. Nie bójcie się po nie sięgać – oczywiście w umiarkowanych i rozsądnych ilościach i mam tu na myśli ZDROWE słodycze, jak miód, cukier palmowy, owoce suszone, a nie przetworzone i pięćset razy ulepszane produkty czekoladopodobne:)
No dobra w co by tu się ubrać? Ja nie mam już za dużego wyboru:) ale Wy postarajcie się ubierać w jasne, cieple kolory, odcienie czerwieni, pomarańczu i zieleni. Chociaż przez to zrobi się cieplej:) Zamiast letnich, łagodnych i kwiatowych zapachów perfum wybierajcie rozgrzewające i stymulujące zapachy cynamonowca, kadzidlany czy kamforowy. W pracy wychylcie nosa i złapcie trochę słońca! Ja na szczęście mam ten problem z głowy, bo pracuję wieczorami i w ciągu dnia mogę spokojnie wybrać się na długi orzeźwiający spacer. Nie bójcie się wychylać na mróz – ba, wykorzystujcie do tego każdą możliwą sposobność. Nawet przerwę w pracy. W ten sposób nabywacie odporności, dotleniacie ciało i pobudzacie je do samoregulacji temperatury. Ważne jest tylko to, by się nie przegrzewać – nie wkładajcie zatem 3 par spodni i 10 swetrów, bo i tak ruszając się na powietrzu sami się ogrzejecie. W drugą stronę też nie przesadzajcie, nerki na wierzchu i kusa spódniczka to też nie za dobry pomysł na tą porę roku:)
Wreszcie wieczór. To znaczy 16 po południu:) dawniej ludzie zamykali się w izbach i po biesiadowaniu szli po prostu spać. Cała ich aktywność skupiona była na chwilach kiedy jest jasno na zewnątrz. Z nami gorzej – wtedy właśnie większość dopiero wraca z pracy. A gdzie obowiązki domowe? Dopiero sajgon się zaczyna:) Mimo zimna nie zamykajcie się w domu – spędzajcie dużo
czasu na rozrywce poza domem i w dobrym towarzystwie – uśmiech i radość jest
tym, co pomoże uchronić się przed zimową nostalgią. Zafundujcie sobie rozgrzewającą kąpiel z dodatkiem olejków eterycznych lub masaż stóp olejem sezamowym. Według ajurwedy zimowe
wieczory to także najlepszy czas na uprawianie miłości i „wzajemne ogrzewanie się” z
ukochaną osobą.