Spis treści:
PNEI – biologiczne odbicie ciała emocjonalnego
Psychoneuroendokrynoimmunologia (PNEI) opisuje ciało jako jedną zintegrowaną sieć. Psychika, układ nerwowy, hormonalny i odpornościowy nie działają oddzielnie. Trauma nigdy nie jest tylko psychiczna i nigdy nie jest tylko biologiczna.
Przewlekły stres aktywuje oś HPA, podnosi poziom kortyzolu i prowadzi do deregulacji całej sieci PNEI. Ciało zaczyna funkcjonować w trybie przeszłym. Przewlekły stan zapalny staje się biologicznym językiem traumy.
Dr Tafur podkreśla, że to nie jest odrzucenie medycyny, lecz jej rozszerzenie. Praktyki takie jak medytacja, relacja, dźwięk czy praca z ciałem działają na innym poziomie regulacji – tam, gdzie zapisany jest epigenetyczny software.
Stany zapalne jako biologiczny język traumy
W narracji Tafura przewlekły stres emocjonalny aktywuje odpowiedź zapalną, a zapalenie staje się reakcją adaptacyjną ale destrukcyjną przy chroniczności. W związku z tym wszystkie choroby autoimmunologiczne typu choroby zapalne skóry (np. łuszczyca), choroby zapalne jelit oraz inne typu migreny są wynikiem traumy i zaburzeń w sieci PNEI.
Według dra Tafura, jeśli badania medyczne nie wskazują jednoznacznej przyczyny a występują mierzalne zakłócenia w obszarach PNEI, należy rozważyć emocjonalne i energetyczne źródło problemu.
Wyraźnie stwierdza jako lekarz, że to nie jest odrzucenie medycyny, tylko jej rozszerzenie.W tym miejscu szamanizm, medytacja, praktyki duchowe nie są „alternatywą”, ale interwencją na innym poziomie regulacji.
Rezonans limbiczny i regulacja przez relację
Tafur wskazuje, że regulacja emocjonalna zachodzi w relacji poprzez niewidzialne połączenie emocjonalne (w relacji terapeutycznej, psychoterapeutycznej, duchowej).
Układ limbiczny odpowiada za emocje, reakcję stresową, poczucie bezpieczeństwa lub zagrożenia i pamięć emocjonalną. Układ limbiczny nie reguluje się sam, uczy się regulacji w relacji.
Jak wygląda rezonans limbiczny w praktyce?
Wyobraź sobie osobę bardzo spokojną, ugruntowaną i z drugiej strony osobę silnie zestresowaną. Gdy są razem oddech zaczyna się synchronizować, napięcie mięśniowe obniża się, rytm serca stabilizuje się a reakcja stresowa słabnie. Dzieje się to automatycznie! To właśnie rezonans limbiczny.
Jeżeli trauma jest zaburzeniem regulacji a regulacja pierwotnie zawsze zachodziła w relacji (zwłaszcza do opiekuna, rodziców), to w leczeniu zawsze będzie działać obecność terapeuty. Relacja mistrz-uczeń, uzdrowiciel-pacjent albo kontakt z osobą stabilną, która może być partnerem pomaga, bo jeden układ nerwowy (ten stabilny) staje się wzorcem regulacji dla drugiego.
OK, ale jak to ma wpływ na epigenetykę?
Rezonans limbiczny obniża aktywację stresową, zmniejsza kortyzol, stabilizuje autonomiczny układ nerwowy i normalizuje odpowiedź immunologiczną.
A to są dokładnie te systemy, które sterują ekspresją genów.
relacja → zmienia stan organizmu → zmienia środowisko epigenetyczne
Dlatego Tafur mówi, że relacja może wpływać na epigenetyczny software bez „grzebania w genach”.
Czym jest energia w pojęciu Tafura?
Zacznijmy od tego, czego Tafur NIE ma na myśli myśląc o energii. Nie chodzi mu o energię fizyczną w sensie fizyki (dżule), „mistyczną substancję” (jak mana) czy coś oderwanego od ciała.
U Tafura „energia” to język skrótu dla chronicznego napięcia, utrwalonego pobudzenia, niezamkniętych reakcji stresowych, dynamicznych procesów w ciele emocjonalnym. Czyli to, co w biologii opisujemy jako stan fizjologiczny, a w doświadczeniu subiektywnym odczuwamy jako „energię”.
To, co potocznie bywa nazywane „negatywną energią”, w języku biologii oznacza chroniczną aktywację stresową, utrwalony wzorzec napięcia i brak wygaszenia reakcji obronnej. Z kolei „zapis w PNEI” opisuje to samo zjawisko jako rozregulowanie układu nerwowego, hormonalnego i odpornościowego oraz przewlekły stan zapalny.
To dwa języki opisu tego samego procesu – a skoro PNEI jest biologicznym nośnikiem traumy, staje się również biologicznym kanałem uzdrawiania, dlatego praktyki takie jak medytacja, dźwięk, relacja czy miłość mają realny, mierzalny wpływ na zdrowie.
Uzdrowienie, duchowość i transformacja epigenetyczna
Dlaczego uzdrawianie nie może być tylko „psychologiczne”
Z perspektywy Tafura trauma nie jest tylko wspomnieniem, nie jest tylko narracją a raczej jest stanem organizmu utrwalonym w sieci PNEI i zapisanym epigenetycznie. Dlatego nie potrzeba tu tylko rozmowy a zrozumienie kogoś automatycznie nie spowoduje regulacji. Potrzebna jest zmiana całego systemu a nie tylko treści.
Uzdrowienie jako proces systemowy
Uzdrowienie wg Tafura zachodzi jednocześnie na poziomie emocjonalnym, biologicznym, relacyjnym i duchowym.
Dysfunkcyjne programy epigenetyczne są odwracalne (pamiętamy że to software a nie hardware). Ponieważ DNA nie jest uszkodzone a zmieniony jest po prostu sposób jego ekspresji. Organizm może się „uczyć” nowych reakcji.
Co oznacza „przeprogramowanie” w praktyce?
Wbrew powszechnemu rozumowaniu nie chodzi o świadome „postanowienie zmiany”. Chodzi o powtarzalne doświadczenie bezpieczeństwa, nowy wzorzec regulacji (relacji), nowy kontekst emocjonalny, bo epigenom reaguje na stan (czyli poczucie bezpieczeństwa), środowisko i jakość doświadczenia.
I tutaj pojawia się coś, co występuje w bajkach Disneya;)
Miłość jako czynnik biologiczny (nie metafora)
Definicja miłości u Tafura: miłość jest bezwarunkową akceptacją, stanem braku zagrożenia. Raczej nie jest romantyczna ani nie jest emocjonalnym uniesieniem. To stan, w którym układ nerwowy rozluźnia się, następuje zmniejszona produkcja kortyzolu a ciało może wrócić do równowagi.
W języku PNEI miłość obniża stres, reguluje hormony, wspiera odporność.
W języku epigenetyki zmienia ekspresję genów związanych ze stresem i zapaleniem.
Połączenie z ajurwedą
To, co Tafur nazywa sygnałem bezpieczeństwa i regulacją epigenetyczną, ajurweda opisuje terminem sneha – bezwarunkowej, regulującej obecności, która przywraca płynność, połączenie i zdolność ciała do samoregulacji.
W sanskrycie sneha oznacza jednocześnie miłość, czułość, przywiązanie, oleistość, nawilżenie, miękkość, zdolność do łączenia. Jedno słowo, ale wielopoziomowe znaczenie.
W ajurwedzie sneha nie jest ekscytacją, nie jest zakochaniem czy zauroczeniem. To stan, w którym układ nerwowy przestaje być suchy, szorstki, napięty i rozdzielony (czyli przestaje w nim dominować vata). Vata to nadaktywność układu nerwowego, chaos sygnałów itd.
Sneha = brak zagrożenia, ciągłość, płynność, zdolność do relacji, zdolność do regulacji… Słowem: poczucie bezpieczeństwa!
Dlatego w ajurwedzie przy traumie, lęku, bezsenności czy wyczerpaniu stosuje się olejowanie, ciepło, rytm, dotyk i obecność. To wszystko to fizyczne manifestacje sneha.
Doświadczenia mistyczne i stany poszerzonej świadomości
Tafur sugeruje, że doświadczenia mistyczne przełamują sztywne wzorce percepcji, osłabiają dominację lęku oraz zwiększają poczucie sensu i połączenia. Biologicznie to zmiana globalnego stanu sieci neuronalnej i potencjalna „plastyczność epigenetyczna”.
W narracji autora proces uzdrawiania zwiększa zdolność do przeżyć mistycznych a te z kolei wzmacniają proces zdrowienia.
Dźwięk w pracy z traumą

Z perspektywy naszych dotychczasowych rozważań, trauma jest utrwalonym stanem fizjologicznym zapisanym w układzie nerwowym, osi hormonalnej, odporności (PNEI) i epigenetycznym software’u. A zatem skuteczne narzędzie musi działać na stan a nie tylko na treść.
Dźwięk jest świetnym narzędziem, bo nie wymaga interpretacji dociera do wielu poziomów (limbicznych, somatycznych, autonomicznych).
W ajurwedzie mamy: mantry, śpiew, rytm, dźwięk, które stosuje się właśnie przy rozregulowaniu, lęku i traumie.
Dlaczego? Bo dźwięk przywraca rytm, rytm obniża vatę a ta regulacja = zdrowie.
Podstawy fizyczne dźwięku
Dźwięk jest falą kompresyjną, która wymaga ośrodka (powietrza, wody, tkanek). W kontekście terapii ciało to doskonały przewodnik drgań. Rezonans to wzmacnianie drgań gdy częstotliwość bodźca zbliża się do częstotliwości własnej układu.
W ciele każdy układ ma swoje rytmy: oddech, serce, fale mózgowe. W traumie rytmy są niestabilne, przyspieszone, chaotyczne jak vata. Dźwięk może „zaproponować” nowy rytm do którego ciało stopniowo się dostraja.
Entrainment to spontaniczne dostrajanie się jednego rytmu do drugiego. Przykłady biologiczne to synchronizacja serca i oddechu, dostrajanie fal mózgowych i regulacja rytmów autonomicznych.
Kiedy dźwięk dostarcza stabilnego rytmu ciało „podąża” za nim bez wysiłku poznawczego. W efekcie następuje spadek pobudzenia, wzrost regulacji i powrót do stanu bezpieczeństwa.
Dźwięk a układ autonomiczny i nerw błędny
Trauma = dominacja współczulna (walka/ucieczka) lub grzbietowa (zamrożenie).
Uzdrowienie => dostęp do brzusznej gałęzi nerwu błędnego, czyli stanu spokoju, kontaktu i bezpieczeństwa. Dźwięk wpływa na oddech, rytm serca i napięcie mięśniowe co sprzyja koherencji i synchronizacji, czyli bezpośrednio do regulacji hormonalnej i wygaszania stanów zapalnych.
Mechanotransdukcja mówi, że komórki reagują na bodźce mechaniczne i przekształcają je w sygnały biochemiczne. Dźwięk jest właśnie takim bodźcem, który w efekcie, poprzez regulację autonomiczną (zmniejszenie stresu, stabilizacja gospodarki hormonalnej) wpływa na epigenetyczny software.
Dźwięk, relacja, medytacja i miłość różnią się formą, ale biologicznie robią to samo: przywracają sneha, czyli stan bezpieczeństwa, bez którego nie jest możliwa ani regulacja PNEI, ani zmiana epigenetyczna.
Psychoterapia, medytacja, dźwięk oraz praktykowanie miłości i współczucia różnią się formą, ale działają w bardzo podobny sposób – przywracają sneha, czyli stan bezpieczeństwa, bez którego regulacja układu nerwowego i zmiana epigenetyczna nie są możliwe.
Relacja terapeutyczna oferuje korektywne doświadczenie obecności, przewidywalności i akceptacji, co biologicznie obniża poziom kortyzolu i porządkuje sieć PNEI.
Medytacja i praktyki duchowe wprowadzają wewnętrzną regulację, wyciszając oś stresu i zmieniając dominujące wzorce neuronalne.
Dźwięk, działając bezpośrednio na układ autonomiczny, szybko przywraca rytm i redukuje chaos, a miłość, wdzięczność i współczucie tworzą najbardziej sprzyjające środowisko biologiczne do wygaszania reakcji obronnych i głębokiej transformacji epigenetycznej.
Podsumowanie
Epigenetyka w ujęciu dr. Josepha Tafura pokazuje, że zdrowie i choroba nie są skutkiem „zepsutych genów”, lecz zapisanych w biologii adaptacji do stresu, relacji i doświadczeń życiowych. Trauma nie jest defektem, ale inteligentną próbą przetrwania, która z czasem może przeciążyć układ nerwowy i ciało. Ponieważ dotyczy epigenetycznego software’u, a nie samego DNA, zmiana i uzdrawianie są możliwe. Dokonują się one poprzez regulację: bezpieczną relację, psychoterapię, medytację, pracę z oddechem, dźwięk, rytm, dotyk oraz praktyki ajurwedyjskie obniżające vatę. Ajurweda nazywa ten stan sneha – a to właśnie w nim ciało odzyskuje zdolność samoregulacji i powrotu do równowagi.