Usiądź na chwilę i zastanów się jakie właśnie odczuwasz emocje. Mam nadzieję, że pozytywne:)

Dlaczego to takie ważne?

Jak pisze dr Joe Dispenza w książce Jak uwolnić swój nadprzyrodzony potencjał, procesy myślowe i emocjonalne nie ograniczają się wyłącznie do wnętrza człowieka, lecz wytwarzają także mierzalne pole elektromagnetyczne wokół ciała. 

Według autora, kiedy myślimy, pobudzane sieci neuronów tworzą ładunki elektryczne, a towarzyszące im emocje generują ładunki magnetyczne. Połączenie tych ładunków, nazywane „stanem istnienia”, stanowi pewną formę energii, którą nie tylko wysyłamy, ale i odbieramy z otoczenia. Przywołany zostaje przykład silnych emocji, które wypełniają przestrzeń i stają się odczuwalne dla innych ludzi. Na przykład w sytuacji, gdy ktoś zdenerwowany lub sfrustrowany wchodzi do pokoju i inni natychmiast odczuwają jego napięcie. A zatem myśli i emocje, choć niewidoczne, są realnymi siłami wpływającymi na naszą wzajemną interakcję oraz sposób, w jaki wchodzimy w relacje z otoczeniem! 

Emocje mają różną częstotliwość – wyższe emocje (takie jak miłość, radość czy wdzięczność) wibrują na wyższych częstotliwościach, a emocje o negatywnym zabarwieniu (gniew, strach, poczucie winy, wstyd) odpowiadają niższym częstotliwościom.

W jakiej częstotliwości jesteś aktualnie? 🙂

Moc wyobraźni i mentalnego treningu

Uwielbiam obserwować bawiące się dzieci. Moje misiaki sprawiają zdecydowanie, że niemożliwe staje się w zabawie możliwe. Nie ma niczego, czego nie dałoby się wymyślić i BYĆ w tym.

A wiesz, że ty też tak możesz?

Że możesz „trenować” mentalnie swoje ciało zanim faktycznie czegoś doświadczysz?

Na potwierdzenie cytat z dr Dispenzy:

jeśli skupimy uwagę na konkretnym obrazie w naszym umyśle i będziemy przy tym bardzo obecni poprzez sekwencję powtarzających się myśli i uczuć, nasze mózgi nie zauważą różnicy między tym, co dzieje się w świecie zewnętrznym a tym, co dzieje się w naszym świecie wewnętrznym. Więc kiedy jesteśmy w pełni zaangażowani i skoncentrowani, wewnętrzny świat wyobraźni pojawi się jako doświadczenia świata zewnętrznego – a nasza biologia odpowiednio to zmieni. Oznacza to, że możemy sprawić, że nasz mózg i ciało działają tak, jakby doświadczenie fizyczne już się wydarzyło, BEZ udziału rzeczywistego doświadczenia.

Załóżmy, że ktoś bardzo pragnie osiągnąć sukces w konkretnej dziedzinie, np. w sporcie. Jeśli codziennie intensywnie wizualizuje siebie na podium, czuje emocje związane ze zwycięstwem, słyszy dźwięki kibiców i w pełni angażuje się w to mentalne doświadczenie, jego mózg zaczyna traktować to jako rzeczywiste wydarzenie.

Przykładem, który podaje Dispenza jest badanie, w którym naukowcy kazali jednej grupie osób ćwiczyć grę na pianinie fizycznie, a drugiej grupie wyłącznie wyobrażać sobie, że ćwiczą. Wyniki pokazały, że u obu grup zaobserwowano zmiany w strukturze mózgu związane z nauką gry na instrumencie – mimo że jedna grupa nigdy nie dotknęła klawiszy!

To oznacza, że nasza biologia może dostosować się do wyobrażonych doświadczeń tak, jakby były prawdziwe. Możemy więc mentalnie „trenować” ciało i umysł do nowych umiejętności czy sytuacji, zanim faktycznie ich doświadczymy.

Nie jesteśmy niewolnikami naszego DNA…

W rozdziale Dokonywanie zmian genetycznych Dispenza wykracza poza dotychczasowe przekonanie o „nieuchronności” genetycznej jeśli chodzi o nowotwory. Powołuje się na badania z dziedziny epigenetyki, które wskazują, że środowisko i styl życia mogą wpływać na ekspresję genów. Twierdzi, że nie jesteśmy niewolnikami naszego DNA, ponieważ nasze myśli, emocje i medytacja mogą aktywować lub dezaktywować określone geny. Podkreśla, że poprzez skupienie uwagi, intencję oraz głębokie stany medytacyjne możemy przekształcać nasze połączenia neuronalne, co w konsekwencji może wpływać na ekspresję genów odpowiedzialnych za zdrowie, regenerację czy odporność.

Dispenza mówi o tym, że poprzez praktykę zmiany stanu emocjonalnego (np. poprzez medytację, wdzięczność, pozytywne myśli) możemy wpływać na poziom hormonów, neuroprzekaźników i ekspresję genów związanych np. z długowiecznością czy odpornością na stres.

Czy nauka potwierdza te tezy?

  • Epigenetyka rzeczywiście pokazuje, że środowisko, styl życia, dieta i emocje mogą wpływać na ekspresję genów.
  • Neuroplastyczność potwierdza, że nasz mózg może się zmieniać w odpowiedzi na doświadczenia i myśli.
  • Istnieją badania pokazujące, że medytacja i techniki relaksacyjne mogą wpływać na zdrowie na poziomie komórkowym.

…ale stare drzewa są jak wiemy trudne do przesadzenia…

Geny pod wpływem emocji – ekspresja DNA

Zmiany w ekspresji DNA nie oznaczają zmiany struktury genów, ale ich aktywację lub dezaktywację w odpowiedzi na sygnały zewnętrzne i wewnętrzne. Myśli, emocje oraz styl życia mogą wpływać na sygnały chemiczne docierające do DNA, co skutkuje zmianą produkcji białek i dostosowaniem funkcji organizmu. Proces ten jest dynamiczny i może mieć długofalowe konsekwencje zdrowotne, a nawet dziedziczne.

Dispenza wyjaśnia go w skrócie w następujący sposób:

  • sam gen nie zmienia się fizycznie, lecz jego ekspresja może ulegać modyfikacjom,
  • ekspresja genu oznacza jego aktywację lub dezaktywację, co wpływa na produkcję białek i funkcjonowanie organizmu,
  • różne sygnały zewnętrzne i wewnętrzne mogą zwiększać lub zmniejszać aktywność genów. Przykładem mogą być doświadczenia, nowe informacje, stan emocjonalny, stres, sen czy odmienne stany świadomości itd.
  • aby zmiana w ekspresji mogła nastąpić, sygnał z otoczenia (zewnętrzny bodziec) dociera do błony komórkowej i jest przekazywany do DNA poprzez receptory. W odpowiedzi na ten sygnał gen może produkować nowe białko lub zmieniać swoją aktywność (zwiększenie lub zmniejszenie ekspresji).

Jeśli bodźce zewnętrzne się nie zmieniają, gen wciąż wytwarza te same białka i organizm pozostaje w tym samym stanie. Jednak jeśli bodziec znika (np. poziom stresu maleje), ekspresja genu może zostać wyciszona i organizm powróci do stanu równowagi.

Praktyczne zastosowanie i badania

A zatem, zgodnie z tymi założeniami, jeśli nie zrobisz w swoim życiu nic i będziesz poddawany tym samym bodźcom wpływającym negatywnie na geny nowotworowe to komórki nowotworowe będą się replikować. Z kolei wprowadzenie regularnej medytacji, relaksu, mantrowania i innych pozytywnych bodźców może aktywować geny związane z regeneracją i redukcją stanów zapalnych, jednocześnie wygaszając geny stresowe!

Coś praktycznego?

Proszę bardzo: wyniki badania dotyczące wpływu wzniosłych emocji na poziom sekrecyjnej immunoglobuliny A (SIgA) i kortyzolu. W eksperymencie przeprowadzonym w Tacoma, Washington, uczestnicy doświadczający wzniosłych emocji odnotowali wzrost poziomu SIgA o 49,5%, podczas gdy poziom kortyzolu, spadł o 16,25% w sytuacjach związanych z emocjami walki o przetrwanie. „Oznacza to, że do uzdrowienia możemy nie potrzebować apteki ani substancji egzogennej – w ciągu kilku dni nabywamy wewnętrzną moc zwiększania aktywności ekspresji genów wytwarzających IgA”.

A zatem pielęgnowanie pozytywnych, wzniosłych emocji – radości, miłości, wdzięczności może znacząco wzmocnić układ odpornościowy.

A zatem: bądź wdzięczna za wszystko, co otrzymujesz, uśmiechaj się i kochaj najmocniej jak potrafisz:)

Gdzie kierujesz uwagę, tam płynie energia

„Tam, gdzie kierujesz swoją uwagę, tam płynie energia” – teza, która do mnie przemawia po stokroć.

Od czasu, kiedy dobrych kilka lat temu odcięłam się od radia, telewizji, onetów i innych pierdół moje życie nabrało rozpędu. To wewnętrzne życie. Bogate w przeżycia realne, nie te z wiadomości.

Jeżeli chcesz, by energia popłynęła w wybranym przez ciebie kierunku skorzystaj z kilku rad:

  1. zamiast skupiać się na problemach, kieruj energię na rozwiązania i możliwości, jakie się przed tobą otwierają,
  2. regularnie wyobrażaj sobie, że jesteś zdrowa, odnosisz sukces – wizualizacja wzmacnia te doświadczenia na poziomie neuronalnym,
  3. codziennie dziękuj Wszechświatowi za to, co dostajesz od życia – koncentrowanie się na emocjach miłości i wdzięczności wzmacnia układ odpornościowy i zmienia chemię mózgu (buduje twoje odżas).
wdzięczność

Fascynujący wymiar komunikacji w ciele

Tradycyjne podejście do funkcjonowania komórek zakładało, że ich działanie opiera się głównie na mechanicznych i chemicznych interakcjach między cząsteczkami. Jednak współczesne teorie oraz badania wskazują, że komórki komunikują się nie tylko za pomocą sygnałów chemicznych, ale również za pomocą energii elektromagnetycznej i światła.

Zobaczmy co na ten temat możemy znaleźć u Joe Dispenzy:

  • każda komórka w organizmie emituje i odbiera sygnały elektromagnetyczne.
  • Komórki emitują niskopoziomowe promieniowanie świetlne – biofotony, które służy do wymiany informacji między nimi.
  • Nasze ciało jest zanurzone w polu elektromagnetycznym, które wpływa na sposób, w jaki komórki odbierają i interpretują sygnały.
  • Ponieważ komórki funkcjonują na określonych częstotliwościach, nasze myśli, emocje i intencje mogą modulować ich działanie.

Medytacja, wdzięczność i świadoma praca z emocjami pomagają dostrajać organizm do wyższych częstotliwości, a to wspiera procesy regeneracyjne.

Eureka! Archimedes wyskoczył z wanny, ciekawe czy Dispenza też:)

Pamiętasz co sugerował Vasant Lad w kontekście ajurwedy i komórek nowotworowych? Dokładnie to samo, że komórki nowotworowe stają się „złe”, bo nie dostają światła, nie dostają sattwy. Światło i subtelna energia są potrzebne do życia i prawidłowego rozwoju każdej komórki.

Fale mózgowe i odłączenie od świata zewnętrznego

„Jeżeli chcemy odłączyć się od świata zewnętrznego musimy nauczyć się jak zmieniać fale mózgowe”. Hm.. wiesz na pewno, że codzienne życie angażuje twój umysł w ciągłą analizę i reakcję na bodźce – obowiązki, stres, technologię, hałas otoczenia. W takim stanie działasz głównie w wysokiej aktywności fal mózgowych beta, co oznacza, że mózg jest skupiony na przetrwaniu, myśleniu analitycznym i reagowaniu na świat zewnętrzny. Odłączenie się oznacza przejście w stan, w którym umysł nie jest rozproszony przez świat zewnętrzny, ale kieruje się do wewnątrz – w głąb własnej świadomości.

Mózg funkcjonuje w różnych zakresach fal elektromagnetycznych, w zależności od poziomu świadomości:

  • Beta (14-30 Hz) – tryb analityczny, czujność
  • Alfa (8-14 Hz) – relaks, kreatywność
  • Theta (4-8 Hz) – medytacja, głęboka intuicja
  • Delta (0,5-4 Hz) – głęboka regeneracja

Dispenza mówi, że aby odłączyć się od świata zewnętrznego, musimy obniżyć częstotliwość fal mózgowych – czyli przejść z beta do alfa, theta, a nawet delta.

No dobra, ale jak to zrobić?

  • regularna praktyka medytacji pomaga przejść z fal beta do fal alfa i theta,
  • głębokie, kontrolowane oddechy pomagają wyciszyć aktywność w korze przedczołowej i przenieść umysł w stan relaksacji,
  • synchronizacja oddechu z rytmem serca (koherencja serca) pozwala przejść do fal alfa.

A przede wszystkim ograniczenie wpływu bodźców zewnętrznych (np. hałas, media społecznościowe, stresujące rozmowy) -> im mniej rozproszeń, tym łatwiej wejść w stan wyciszenia umysłu:)

Podsumowanie

Nasze emocje, myśli i wyobrażenia mają ogromną moc – wpływają na ciało, układ odpornościowy i to, jak ekspresjonują się nasze geny. Zarówno współczesna nauka, jak i Ajurweda podkreślają, że tam, gdzie kierujemy uwagę, tam płynie energia i tam rodzi się zdrowie.

W kolejnej części rozważań opowiem o jednym z najpiękniejszych stanów emocjonalnych – wdzięczności. To właśnie ona ma wyjątkową zdolność harmonizowania ciała i umysłu. Podzielę się także prostymi sposobami, jak praktykować wdzięczność na co dzień.